Praca marzeń

 

Wiem, wiem opuściliśmy się troszkę w blogowaniu, ale cóż na swoje usprawiedliwienie
mam jedno słowo – PRZEPRASZAM !!!! 😉
Ta chwila wytchnienia miała być dla mnie, dla nas … Franek od września wybiera się do przedszkola,
ja najprawdopodobniej wracam do pracy.
To ostatnie lato gdzie każdego dnia możemy wspólnie wagarować,
cieszyć się słońcem od rana do wieczora.
I kiedy przez głowę przechodzi myśl, że mój mały syn jest już prawie
przedszkolakiem pojawia się mała nostalgia na temat ostatnich lat.
Czy żałuję, że z nim zostałam w domu ???
Zdecydowanie odpowiem, że nie !!!
To było cudowne uczucie patrzyć jak rośnie, jak się zmienia każdego dnia.
Usłyszeć jego pierwsze słowa, brać czynny udział
w jego rozwoju fizycznym i tym psychicznym …
tego nie zastąpi żaden awans.
Do prawdziwego macierzyństwa nie przygotuje Ciebie żaden poradnik,
żaden kurs tego uczysz się każdego dnia poznając siebie nawzajem.
Będą wzloty i upadki,
ale na samym końcu dojdziesz do wniosku,
 że to była najciekawsza praca w Twoim życiu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *